Artykuły i porady

Odchudzanie zgodne z zasadą 80/20 – czy to ma sens ?

Na początku chciałabym zaznaczyć , że zasada 80/20 jest moją ulubioną zasadą ,ale sprawdza się u mnie w codziennym odżywianiu jeżeli nie jestem na redukcji a chcę jedynie utrzymać wagę . W trakcie redukcji u mnie niestety nie sprawdza się za dobrze , ale to nie oznacza ,że nie będzie ona idealna dla Ciebie 🙂 Zawsze uważam ,że dieta i styl odżywiania ma być dopasowany do nas a nie my musimy dostosowywać się do diety . Najlepsza dieta to taka ,którą jesteś w stanie utrzymać długofalowo i tutaj właśnie zasada 80/20 sprawdza się idealnie.

Zacznijmy może na początek od definicji co oznacza to tajemnicze 80 /20 ? Formuła ta pochodzi z ekonomii i zasady Pareta . Przyjmując założenie, że 80 % posiłków stanowić będą zdrowe nieprzetworzone produkty a 20 % z naszej diety przeznaczymy na przyjemności i produkty rekreacyjne to nie oddali nas to od osiągnięcia zamierzonych celach a wręcz pomoże nam wytrwać w założeniach.

Jeżeli mamy obliczone zapotrzebowanie dzienne i liczymy kcal łatwo jest nam obliczyć ile kcal z całodziennej puli kcal możemy przeznaczyć na przyjemności .

To 20 % możemy wykorzystywać codziennie lub w skali tygodnia . Przykładowo statystyczna kobieta ważąca w okolicach 65 kg, prowadząca siedzący tryb życia  zaplanowała redukcję i spożywanie 1600 kcal dziennie w tym makroskładniki na poziomie 120 g białka by nie stracić mięśni i na dłużej być sytą po posiłku , 53 g tłuszczu ( by zachować równowagę hormonalną ) i pozostała pula 160 g węglowodanów. Przy tych założeniach 20 % to 320 kcal, na pełnowartościowe posiłki pozostaje nam zaledwie 1280 kcal … 320 kcal przeznaczone na słodycze nie ma sensu przynajmniej dla mnie ,bo nie poczuję satysfakcji , moja ochota na słodycze wzrośnie jeszcze bardziej ( tak, tak , słodyczoholicy tak mają 😉 ) , lepszym wyjściem dla mnie są słodkie posiłki , które są bardzo dobrze zbilansowane i zawierają dużo białka 🙂 Czasami jednak raz w tygodniu pozwalam sobie na słodycze tak aby wszystko się zgadzało w skali tygodnia , ale to raczej nie jest 20 % tylko na przykładzie ubiegłego tygodnia redukcji typowe słodycze stanowiły średnio zaledwie 5 % dziennie a w zasadzie w sobotę stanowiły 35 % i pozwoliły na trochę więcej przyjemności a przy okazji założenia redukcji i efekty były zgodne z planem 😉 W przeszłości gdy pozwalałam sobie na codzienne odstępstwa od diety to często przekraczałam 20 % kosztem zbilansowanych posiłków które musiałam pominąć by zmieścić się w dziennej puli kcal . Jeżeli ktoś jednak ma wyższe zapotrzebowanie i może pozwolić sobie na więcej posiłków przetworzonych nie zaniedbując przy tym codziennej porcji pełnowartościowej nieprzetworzonej żywności to śmiało może z korzyścią dla swojej psychiki stosować zasadę 80/20 🙂

A TY co sądzisz o takich zaplanowanych i kontrolowanych odstępstwach od diety ? Znasz , stosujesz ? Czy wyznajesz zasadę -dieta 100 % albo wcale ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *